fbpx

Bieszczady i Podlasie – gdzie nocować?

Śmiało można rzec, że nasze życie od kilku lat kręci się wokół hotelarstwa. W hotelach pracujemy, mieszkamy w nich podczas sezonów, nocujemy podczas podróży. Bardzo szybko jesteśmy w stanie określić, czy miejsce, do którego trafiliśmy jest dobre (pod kątem czystości, obsługi, uczciwości wobec gości, etc.). Od podszewki znamy funkcjonowanie zarówno rodzinnych pensjonatów jak i cztero – pięciogwiazdkowych hoteli. Naoglądaliśmy się już tylu rzeczy (także w Polsce), że kiedyś chyba napiszemy o tym książkę ;D

Oceniając miejsce, które wybraliśmy na swoją kwaterę, bierzemy oczywiście pod uwagę cenę, a konkretniej stosunek jakości do ceny. Nie można przecież oczekiwać cudów, biorąc najtańszy pokój w Bangkoku, który jest dostępny na bookingu.

Helonowo

Jeśli chodzi o obiekty, z których korzystaliśmy w Polsce, było kilka, które zasługują na uwagę i rekomendację, jak np. http://helonowo.pl/ – miejscówka w Bieszczadach, w której udało nam się w pełni naładować baterie, w której karmiono nas baaardzo dobrze, a o właścicielu powiedzieć, że pomocny to jak nie powiedzieć nic. Na dodatek sama historia powstania tego miejsca – klasyka – od pracy w korpo po chatę w Bieszczadach….

Pokoje są czyste, do dyspozycji gości jest wspólna kuchnia i mały salon z kominkiem. Na powitanie otrzymaliśmy sporą porcyjkę swojskiego wina. W opcji był również wieczór nalewek i grillowa kolacja (taka porządna).

Dookoła las, zasięg w telefonie pojawia się niezwykle rzadko, co w przypadku resetu w górach uznajemy za plus. Skorzystać można również z sauny, jacuzzi czy groty solnej. A jeśli najdzie Was ochota na zorganizowaną wycieczkę np. do Lwowa, na zimowy kulig etc. nie powinno być z tym najmniejszego problemu. Nam nie udało się zasiąść w japońskiej beczce (ta atrakcja dostępna jest od maja do października), a to oznacza, że Helonowo jeszcze nawiedzimy. Polecamy zarówno parom, jak i grupom (wówczas można wynająć jedną z chat w całości dla siebie).

Chata z gliny (Baligród)

Kolejnym strzałem w dziesiątkę w trakcie poszukiwania chatki dla 7-osobowej ekipy żądnej odpoczynku w Bieszczadach była http://www.chatazgliny.pl/ .

Położona na wzgórzu (gwarancja dobrych widoków przy śniadaniu), wybudowana inaczej niż wszystkie (przy użyciu gliny) z bardzo dobrym zapleczem rekreacyjnym (sauna, wiata dla amatorów grilla, huśtawki, ławki, taras). W pokojach nie brakuje niczego. Ogromny salon z kominkiem i kuchnia aż proszą o to, żeby zasiąść przy wielkim stole z planszówką lub mapą regionu. Chata jest w stanie pomieścić więcej osób, jednak aż tylu chętnych na wyjazd nie udało nam się zebrać, niech żałują! Lokalizacja – Baligród, również zasługuje na uwagę. Całkiem blisko do popularnych szlaków, a poza tym miejscowość położona jest na trasie Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej.

Bliżej natury

Absolutnym hitem okazało się również nasze najnowsze odkrycie (na tyle, że postanowiliśmy w ogóle napisać ten post ;)) Szukając opcji noclegowej na Podlasiu, kompleks domków Bliżej Natury od razu rzucił nam się w oczy. Na kilka dni przed wyjazdem, wiadomo było już, że to musi być jeden z tych domków, koniec kropka. Z rezerwacją poszło gładko (bardzo dobry kontakt telefoniczny). Na miejscu napotkaliśmy to, co lubimy:

  • czystość (nie taka powierzchowna, JEST CZYSTO I PACHNĄCO)
  • przestrzeń wewnątrz domku jak i spory taras, na którym można zwyczajnie odpoczywać albo zasiąść do stołu
  • dbałość o szczegóły (widoczna np. w drewnianych elementach wyposażenia kuchni, zapewne pochodzących z białowieskiej Drewutni)
  • promocja własnego regionu (na ścianach wiszą zdjęcia ukazujące walory Podlasia, a nie tanie chińskie obrazki), na gości czekają również książki związane z Białowieżą
  • gościnność (właścicielka udzieliła nam mnóstwa wskazówek dotyczących zwiedzania, a szarlotką i kawą na powitanie kupiła nas (no dobra jedno z nas) w stu procentach 😉
  • istnieje też możliwość zorganizowania ogniska na terenie kompleksu (za dodatkową opłatą), a i najmłodsi goście nie powinni narzekać na nudę – dla nich przygotowano mały plac zabaw z trampoliną w roli głównej;
  • na uwagę zasługuje też lokalizacja, bo niby jesteśmy w centrum (tuż przy stacji Białowieża Pałac, niedaleko wejścia do Białowieskiego Parku Narodowego), a jednak lekko na uboczu, w otoczeniu natury

Tym razem Podlasie eksplorowaliśmy we dwójkę (+ Henryk!), jednak na pewno będziemy chcieli wrócić większą ekipą, chyba wiadomo, gdzie się zatrzymamy 😉 Jeśli jesteście zainteresowani szczegółami dotyczącymi domków, odsyłamy na stronę https://blizej-natury.business.site/

P.S. Ten wpis nie jest wpisem sponsorowanym, postanowiliśmy podzielić się z Wami swoimi polskimi odkryciami, w ten sposób w pewien sposób nagradzając ich właścicieli za (dobrą) robotę, jaką wykonują na co dzień.

No comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x Close

Polub nas na Facebooku