fbpx

Batumi- spacer po gruzińskim Las Vegas :)

 

 

Batumi, ech Batumi. Herbaciane pola Batumi. Cykadami dźwięczący świt. Świadkiem był szczęścia chwil” […] – to wersy z piosenki, która w niedługim czasie stała się jednym z hitów zespołu Filipinki. Po raz pierwszy wykonana publicznie w 1964 roku, przez lata rozbrzmiewała także na międzynarodowych scenach.

53 lata później do gruzińskiego Batumi zawitaliśmy my. Naszym oczom nie ukazały się niestety żadne herbaciane pola. Zobaczyliśmy za to wiele dziwacznych, kolorowych, zabawnych oraz oryginalnych budynków. Błądziliśmy starymi uliczkami, obserwując codzienne życie mieszkańców. Przekonaliśmy się, jak drogie potrafią być gruzińskie supermarkety posiadające klimatyzację i obsługę śledzącą każdy ruch klientów. Zamieszkaliśmy na 17-tym piętrze apartamentowca, który postawiono w sąsiedztwie tradycyjnych bloków. Zasmakowaliśmy pysznych odmian czurczeli i wina, które rzekomo lubił popijać Stalin. Przeszliśmy mierzącą ok. 8 km nadmorską promenadę i przeklinaliśmy wszechobecne żurawie wykorzystywane do stawiania nowych wieżowców…
Zamiast kontynuować rozwodzenie się nad tym, czego to nie widzieliśmy, po prostu Wam to pokażemy 😉 Gotowi?

 



Pomnik Ali i Nino

 

Ruchomy pomnik będący symbolem miłości między kochankami a także przyjaźni między narodami. Ali i Nino to bohaterowie powieści napisanej przez Kurbana Saida. Ali jest Gruzinką pochodzącą z chrześcijańskiej rodziny, a Nino to muzułmanin urodzony w Azerbejdżanie. Zarówno wyznanie jak i dzielące ich nierówności klasowe stały się przeszkodą w zawarciu związku małżeńskiego.
Figury, na które natkniecie się spacerując promenadą, pozostają w ciągłym ruchu. Ali i Nino zbliżają się do siebie, po to, by po chwili ponownie się rozdzielić.

 

Tańcząca Fontanna
.. i z nieco innej perspektywy 🙂

 

Coś na wzór barcelońskiej Magicznej Fontanny. Każdego dnia ok. godziny 21:00 oglądać można pokaz, na który składają się woda, światło oraz muzyka. Jest to zupełnie darmowa forma rozrywki, która przykuwa wzrok każdego, kto wieczorną porą przechadza się częścią bulwaru zwaną Parkiem Cudów.

 

Fontanna Czaczy

 

Na pierwszy rzut oka nic nadzwyczajnego, wieża mierząca 25 metrów, zegar i 4 fontanny otaczające budynek. Jak głoszą legendy, zapiski w przewodnikach i relacje znalezione na innych blogach, jeszcze niedawno przy odrobinie szczęścia można było trafić na moment, w którym zamiast wody, z fontann sączyła się czacza (gruziński bimber). Nam się nie udało, ale ubolewać nad tym nie będziemy, bo akurat ten trunek naszych serc nie podbił 😉

 

A w blokach życie toczy się normalnym torem

 

Architektoniczna strona miasta to totalny misz-masz, dawne blokowiska zyskują za sąsiadów wielopiętrowe szklane wieżowce, hotele przybierają kształt starożytnych budowli,  a jedna z restauracji stylizowana jest na Biały Dom… do góry nogami 😉 W mieście, zwłaszcza w części portowej nie brakuje również kasyn i nocnych klubów.

 

 

Plaża w Batumi nie rozpieszcza, na fanów przechadzek po gorącym piasku czeka spore rozczarowanie – nie ma piasku, są kamienie! Za to Morze Czarne zdaje się być dużo bardziej czyste niż nasz Bałtyk 😉

 

 

Spot pokazujący, jak miasto będzie wyglądało za kilka lat jest obietnicą gruzińskiego Las Vegas. Nowoczesne hotele, kolorowe światła, kluby dla VIPów, szalone imprezy i ekskluzywne sklepy. Deweloperzy prześcigają się w inwestycjach, przez co momentami Batumi przypomina ogromny plac budowy. Niestety nowe budynki sukcesywnie przesłaniają piękne górskie widoki…

 

 

Spacer promenadą gwarantuje rozrywkę także dla najmłodszych. Zadbano o mini place zabaw, hamaki rozwieszone między palmami czy wielkie figury bajkowych postaci.

 

 

Podobnie, jak w innych gruzińskich miastach, także w Batumi nie brakuje rzeźb, nie tylko tych historycznych. Spotkać można spore napisy, ogromne klapki ustawione na jajkach, symbol @, całującą się parę, serię rzeźb, które łączy czerwone serce czy wielkie byty Nike 😉

 

 

Nasze fotografie mogą tego nie oddawać, ale Batumi jest jednym z najstarszym gruzińskich miast, dlatego też nie należy kojarzyć jej tylko z futurystycznymi obiektami. Stare miasto skrywa wiele perełek inspirowanych m.in. kulturą włoską.

 

No comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

x Close

Polub nas na Facebooku